facebook_pixel

Co mogę dzisiaj dla Ciebie zrobić?

    Co mogę dzisiaj dla Ciebie zrobić, by pomóc Ci pisać lepsze teksty e-maili, ofert i reklam?

    Przypuszczam, że w tej chwili zastanawiasz się nad ważnym pytaniem.

    Dlaczego on w ogóle miałby coś dla mnie zrobić?

    To dobre i szczere pytanie. Dlaczego za darmo miałbym dać Ci coś, za co inni kazaliby płacić? I już Ci na nie odpowiadam.

    Nietrudno zauważyć, że w Internecie pełno jest stron z najróżniejszymi poradami, zwłaszcza na temat marketingu internetowego i pisania skutecznych (perswazyjnych) tekstów. Wiem to, bo sam w ten sposób zaczynałem swoją przygodę z copywritingiem. I wiem też, że w większości zawierają one mało odkrywcze treści, które niewiele mogą pomóc.

    A ja chciałbym, by moja strona była najlepszym źródłem informacji na temat copywritingu w polskiej części Internetu.

    Jak widzisz, moja chęć pomocy wynika z egoistycznych pobudek. Ale dzięki temu każdy czytelnik mojego bloga (hm… to chyba dotyczy i Ciebie?) na tym skorzysta, bo zamiast śmieci dostanie wartościową treść.

    Jeśli napiszesz (w komentarzu do tego posta) czego chcesz się pilnie dowiedzieć, co bardzo by Ci pomogło w Twoim biznesie, to zrobię wszystko, by to Ci zapewnić.

    To co, napiszesz teraz o czym chcesz w najbliższym czasie czytać?

    Liczba komentarzy: 15

    1. MWL
      26 listopada 2009 z 10:01

      A ja nie o treści napiszę. Chciałbym Cię prosić o to byś powiększył czcionkę właściwych artykułów, jest ja naprawdę ciężko przeczytać. Wystarczy mała edycja pliku style.css, a wydaje mi się że więcej osób zainteresuje się tym, już teraz świetnym blogiem.

    2. aneta
      2 grudnia 2009 z 12:20

      Co się bardziej podoba Klientom, którzy dostają oferty mailowe czy też czytają je na stronach WWW – oferowanie zniżek kwotowych czy procentowych? Czy pokazywanie korzyści czy jednak pokazywanie, jak wiele pln oszczędzą?:)

    3. andy
      4 grudnia 2009 z 18:05

      Mam jedno pytanie. Przepraszam za jego trywializm, ale stawiam pierwsze kroki w tej pasjonującej sztuce 🙂
      Branża usługi, odbiorcy firmy. Żeby uniknąć szablonowych zdań typu : „Szanowni Państwo” ,czy mogę zwracać się do mojego targetu ,że tak to określę w drugiej osobie liczby poj/mnogiej. Czyli w prost.

      pozdrawiam

      1. Darek Puzyrkiewicz
        5 grudnia 2009 z 12:38

        Pytanie wcale nie jest trywialne.

        Nie ma na nie jednak jednej, uniwersalnej odpowiedzi, ponieważ zależy to od relacji z Twoją grupą docelową. Najlepiej jeśli będziesz zwracać się do nich w ten sam sposób, jak robisz to w bezpośrednich kontaktach twarzą w twarz.

        Wiem, że w Internecie pozwalamy sobie na nieco więcej, najczęściej zwracając się do siebie per „Ty”. Nie wszyscy jednak dobrze to odbierają, szczególnie, jeśli są to klienci, którzy przyzwyczaili się do zwrotów ‚Pan/Pani”.

        I to wydaje mi się najbezpieczniejszym zwrotem. Na pewno unikaj tytułu „Szanowni Państwo”, bo żadne „Państwo” tego nie czyta, tylko jeden, konkretny człowiek. Pluralis Majestatis nie sprawdza się dobrze w kontaktach za pomocą Internetu.

        Kiedy w miarę bezpiecznie jest odważyć się na przejście na „Ty”? Gdy utrzymujesz stały, mailowy kontakt z klientami. Wtedy znają Cię już nieco i nie powinno ich razić, gdy użyjesz bezpośredniego zwrotu.

    4. Justyna
      2 lutego 2010 z 13:43

      Witam, jestem w trakcie zakladania wlasnej firmy zajmujacej sie pomoca w walce z uzaleznieniem. wlasnie skonczylam czytac Pański poradnim o skutecznej ofercie. Nie powiem- bardzo mi pomógł i pobudził wyobraźnie na niektóre aspekty,jednak w dalszym ciągu mam problemy ze sprecyzowaniem ogólnej treści oferty. Nie wiem jak mogłabym zwracać się do swoich odbiorców- którymi są zazwyczaj osoby z najbliższego otoczenia uzależnionego, a nie sam uzależniony. To one szukają pomocy dla niego. Czy ma Pan jakiś pomysł?

    5. Justyna
      2 lutego 2010 z 13:49

      chciałabym sie dowiedzieć jak stworzyć ofertę firmy z branży- leczenie uzależnień. Moja firma jest pierwszą taką firmą w Polsce, skupiającą oferty różnych placówek. My jesteśmy pośrednikiem pomiędzy klientem a ośrodkiem.

    6. Darek Puzyrkiewicz
      3 lutego 2010 z 21:58

      Właśnie przeglądam Twoją stronę i ofertę, która się na niej znajduje.

      Pierwsza rzecz, to brak wyraźnego określenia w nagłówku do kogo ta oferta jest skierowana. Dalej, proponuję zamienić liczbę mnogą („czujecie się”) na pojedynczą („czujesz się”).

      Brakuje mi czegoś, co będzie wyróżniało ten 10 osobowy zespół. Czegoś, co da nadzieję i udowodni, że terapia z wami jest skuteczna. „Na przestrzeni lat pracy udało nam się także wyłonić najskuteczniejsze metody zwalczania chorób jakimi są uzależnienia. Staramy się odchodzić od tradycyjnych, powszechnie dostępnych sposobób leczenia.” Ale co to jest, jakieś konkrety, a nie puste słowa. Myślę, że osobie uzależnionej tego właśnie potrzeba.

      I tak właściwie wciąż jest dalej. Brak konkretów, co to jest, jak to działa, jakie przynosi efekty i dlaczego jest takie skuteczne.

      Brakuje więc dwóch podstawowych rzeczy.
      1. Konkretnego określenia do kogo ta oferta jest skierowana (a więc i w czym możecie pomóc)
      2. Konkretów co do pomocy w wyjściu z uzależnienia. (Co to jest, jak to działa, jakie efekty przynosi i dlaczego jest takie skuteczne.

      Czy to jest odpowiedź na Twoje pytanie?

    7. Yevgeniy
      15 lutego 2010 z 20:02

      Witam,
      Zakładam sklep internetowy, chciałbym sprzedawać naklejki z cytatami z różnych źródeł. Problem polega na tym, że nie wiem co mógłbym napisać w tekście sprzedażowym, ba nie jestem nawet przekonany ze taki tekst jest potrzebny. Jak mogę przemówić do potencjalnego klienta? Jakie korzyści będzie miał z tego tutułu oprócz względów estetycznych. Wiele czytałem na temat tekstów sprzedażowych, zauważyłem, że stosunkowo łatwo jest napisać tekst sprzedażowy do np książek, ponieważ łatwo jest przekonać czytelnika, że ta książka jest mu rzeczywiście potrzebna. Ale jak przekonać, że takie naklejki są potrzebne? A może nie są potrzebne i to się po prostu nie sprzeda i właśnie dlatego nie da się (tzn ja póki co nie mogę, nie mam pomysłu) napisać skutecznego tekstu? To samo zresztą dotyczy reklamy mailingowej, nie da się nawet newslettera ustawić, no bo jak przekonać ludzi żeby mi mail podali? Ciężko. Oczywiście rada będzie polegać na sprecyzowaniu grupy do której są skierowane naklejki, OK mogę powiedzieć, że będą to ludzie w wieku od 18 do 40 lat (głównie) np lubiący cięty żart lub kochają Rock n roll ( tutaj chodzi o same cytaty/sentencje, ponieważ to one są wymiarem tego kto je zamówi i mogą być kierowane do różnych warst społecznych i przedziałów wiekowych).
      Macie jakieś pomysły?

    8. Darek Puzyrkiewicz
      15 lutego 2010 z 23:29

      W Twoim przypadku nie ma sensu pisać tekstów sprzedażowych – ewentualnie informacje na temat właściwości naklejek, czyli do czego można je przyklejać, jak długo/dobrze się trzymają, jak bardzo są trwałe itp.

      Myślę, że zwracając się do wybranej przez Ciebie grupy można pokusić się o niebanalne opisy poszczególnych naklejek. Możesz w żartobliwym tonie napisać kto i dlaczego powinien daną naklejkę wykorzystać (oczywiście w niecnym celu). Nie wiem co to za cytaty, więc nie jestem w stanie podać Ci przykładu, ale myślę, że wiesz o co chodzi.

      Pokaż, że z tych naklejek korzystają „tacy a tacy” kolesie i jeśli chcesz być taki jak oni, to musisz mieć tę naklejkę, bo ona wyraża to, kim jesteś.

      Baw się z klientami, żartuj, zorganizuj konkurs na najbardziej odjechane miejsce umieszczenia naklejki, pokazuj nietypowe zastosowania i pomysły z nimi związanie.

      Jak widzisz, mało w tym tradycyjnej sprzedaży 🙂 Ale ta grupa tak to kupi.

    9. Artur
      15 lipca 2010 z 00:46

      Panie Dariuszu, 
      Zastanawiam się nad gradacją informacji ofertowej, co w pierwszej kolejności, co później. Pomyślałem, że poddam to Pana ocenie. Pytanie dotyczy lading pages, klient szuka powiedzmy "niszczarek dokumentów". Mamy kilka możliwości: 1) wybór produktów wg cech 2) listę wszystkich produktów 3) opisu oferty + lista produktów. 

      1. Darek Puzyrkiewicz
        15 lipca 2010 z 09:40

        Nie jestem w stanie dać prawidłowej odpowiedzi, ponieważ… nie jestem klientem 🙂

        Oznacza to, że warto przetestować różne podejścia. Proponuję dać klientowi jak najwięcej możliwości. Moim zdaniem najlepiej będzie wyeksponować urządzenia według cech. Dlaczego? Jeśli bowiem ktoś wpisuje w wyszukiwarkę frazę „niszczarki dokumentów” to nie szuka konkretnego modelu, lecz chce się zorientować w temacie. I ta strona powinna mu w tym pomóc. Proponuję jednak dać więcej informacji niż tylko opisy kategorii urządzeń, niech znajdą się tam informacje ważne z punktu widzenia klienta, który nie wie prawdopodobnie na co zwrócić uwagę i co jest ważne.

        Najlepiej więc, gdyby to była w dużej mierze strona informacyjna, niech klient od razu poczuje, że ktoś chce mu pomóc, doradzić i że ten ktoś zna się na rzeczy. A wtedy istnieje większe prawdopodobieństwo, że na zakup zdecuduje się u tego „ktosia”.

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail pozostanie ukryty
    Wymagane pola są oznaczone *