E-mail marketing

E-maile nie działają

    Prawdopodobnie nie doczytasz tego do końca. Zrobi to tylko kilka osób, które wyróżnia jedna wyjątkowa cecha. To coś, co odróżnia osoby osiągające świetne efekty od tych, którzy tylko o tym marzą.

    Jeśli ktoś wierzy w działanie e-maili, to prawdopodobnie czeka też na prezenty od Świętego Mikołaja! A może Świętego Bociana… zależy, co chcesz dostać.

    Oczywiście, że e-maile nie działają. Robią tu ludzie.

    Czytałem ostatnio artykuł, porównujący Social Media z e-mail marketingiem. Temat nośny, bo Social Media to przecież HIT. Czytam artykuł i nagle pojawia się to zdanie:

    “E-maile są nieskuteczne, bo większość ludzi ma zawalone skrzynki spamem i nie są w stanie tego przerobić.”

    Nareszcie ktoś to powiedział. To jest potężny argument za tym, by wysyłać więcej e-maili. Bo one pomogą odfiltrować Ci klientów. Twoim celem nie powinno być zbudowanie ogromnej listy. Ani wysokie Open Rate i CTR. Podniecanie się wskaźnikami to czysta masturbakcja, czyli chwila pustej rozkoszy bez konsekwencji. Ba, nawet sprzedaż nie jest celem e-maili!

    Wróćmy do tych zapchanych skrzynek mailowych.

    Z kim wolisz współpracować?

    1) Ze skołowaną osobą, która ma skrzynkę pełną spamu, nie potrafi niczego ogarnąć i zapisuje się byle gdzie przy każdej okazji i nawet nie wie, dlaczego otrzymuje od Ciebie e-maile?

    2) Z ogarniętym klientem, który wie czego chce i nie zaśmieca sobie głowy śmieciami – jeśli Cię czyta, to wie, dlaczego to robi i czeka na następną wiadomość?

    Moje zdanie jest takie:

    Jeśli ktoś nie potrafi zapanować nad swoją skrzynką mailową – nie jest dobrym klientem na dłużej. Może się skusi i coś kupi okazyjnie, pod wpływem impulsu, ale co z tego, gdy inna cudza wiadomość przyciągnie jego uwagę i nic z Twoją nie zrobi?

    Czasem wydaje się, że im więcej mamy klientów, tym lepiej. Otóż to jest tak zwana nieprawda. Każdy klient wymaga super obsługi, tak? Ja przynajmniej staram się każdego klienta obsłużyć jak najlepiej. Ale to zabiera czas, niestety.

    Jeśli zajmujesz się przelotnym klientem, który nie wiąże przyszłości z Tobą, to nie masz w tym momencie czasu na tego prawdziwego, na lata. Rozumiesz? Dlatego tak ważne jest dobierać sobie klientów. Nie musisz obsługiwać każdego. Ceń swój czas i pozostałe zasoby. Bo jeśli Ty tego nie będziesz sobie cenić, nikt tego nie zrobi i te małe piranie będą tak długo skubać, aż Cię zjedzą.

    A jeszcze jedno.

    One giną.

    Żywotność postów na Facebooku w najlepszym razie sięga kilku godzin. A e-mail pozostaje w rękach odbiorcy i żadne algorytm go nie usunie. Chyba, że spamowy? Ale o tym, jak go omijać chętnie powiem więcej na szkoleniu w E-mail Marketingu.

    Jeśli udało Ci się dotrzeć do tego miejsca, to prawdopodobnie jest bardzo rozgarniętą osobą, która potrafi zarządzać swoją uwagą. Gratuluję.

    E-mail Marketing ciągle króluje, jeśli chodzi o wysokie zwroty z inwestycji.

    A ja chętnie opowiem o jego konwersacyjnej formie, która pomaga zdobywać klientów na dłużej – tych dobrych, ogarniętych, na lata.

    PS To lekko zaktualizowana treść wiadomości e-mail. Może znasz kogoś, komu przyda się Nowa Szkoła Copywritingu? Prześlij takiej osobie tę wiadomość, niech sama zdecyduje. Tu można się dopisać do tej żywiołowej listy >>

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail pozostanie ukryty
    Wymagane pola są oznaczone *