Artykuły autora : Darek Puzyrkiewicz

Darek Puzyrkiewicz
Nazywam się Darek Puzyrkiewicz i jestem Copywriterem. Chętnie opowiem Ci więcej o copywritingu. Chcesz dowiedzieć się, jak zwiększyć sprzedaż (nie tylko w Internecie!)? Zacznij czytać mój nietypowy newsletter, a dowiesz się dużo więcej, niż z oficjalnych artykułów >>> KLIKNIJ TU i dołącz do nas >>>

O mnie: Darek Puzyrkiewicz

Nazywam się Darek Puzyrkiewicz i jestem Copywriterem. Chętnie opowiem Ci więcej o copywritingu. Chcesz dowiedzieć się, jak zwiększyć sprzedaż (nie tylko w Internecie!)? Zacznij czytać mój nietypowy newsletter, a dowiesz się dużo więcej, niż z oficjalnych artykułów
>>> KLIKNIJ TU i dołącz do nas >>>

Więcej o mnie:

Here are my most recent posts

Sposób na dobry, polski copywriting?

Dziś kolejna osoba odkryje przed nami rolę, jaką w jej życiu odgrywa system DYNATEXT. Ewa Dąbrowska, uparta dziewczyna, dla mnie pro w każdym calu. I co ciekawego nam powie?

1. Powiedz z czego żyjesz i jaką rolę w tym odgrywa pisanie dobrych tekstów?

Obecnie pracuję jako specjalista ds. marketingu w pewnej agencji reklamowej. Niemniej copywriting i seo copywriting (lubię je rozdzielać) nadal zajmują mi ogromną większość mojego zawodowego czasu.

Mam nadzieję, że tak pozostanie jak najdłużej, bo bez pisania chyba nie umiałabym już funkcjonować… Daje mi ono ogromną przyjemność. Coś jak filiżanka dobrej, aromatycznej kawy… tylko z większym ładunkiem mocy, zwłaszcza kiedy zlecenie jest „na wczoraj”.

Ale wracając do pytania. W pracy copywritera pisanie dobrych tekstów to kwestia podstawowa. Copywriter, który nie pisze dobrych tekstów, po prostu nie jest copywriterem. Może się nim nazywać, ale w praktyce… wszystko zweryfikują Klienci i czas.

Piszesz dobre teksty – istniejesz, piszesz bo piszesz – może zabłyśniesz, ale prędzej czy później… znikniesz … Takie realia.

Ale uwaga, wiedza zdobyta podczas tradycyjnej edukacji na lekcjach polskiego, czy nawet na polonistyce, na pewno tu nie pomoże. Nabyte tam (inne, nie złe) nawyki w marketingu bardzo przeszkadzają. Aby się ich wyzbyć, trzeba ciężko nad sobą pracować, ale z odpowiednimi narzędziami (choćby takimi jak DynaText), nie ma rzeczy niemożliwych.

Czytaj całość

Co Ty wiesz o sprzedawaniu?

Myślę, że większość czytelników ma problem marketingowy, taki, jak Michał, który do mnie napisał. Pokażę Ci fragment e-maila, a zaraz po nim copywriterskie rozwiązanie problemu:

“Ponieważ jest to hotel wypoczynkowy w górach, to klienci, którzy jeżdżą raz na pół roku, rok, często wolą odwiedzać miejsca, których nie znają, w których nie byli. Oczywiście są tacy, którzy wracają jeszcze później i to na pewno na nich musiałbym się skupić. Być może po prostu nie wiem o czym do nich pisać, co stanowiłoby dla nich dużą wartość. (…)

Zdaję sobie sprawę, że b. często ludziom z branży ciężko znaleźć łatwy sposób spojrzenia z zewnątrz, spoza pudełka i to może być też to. Szukam metod na pisanie mocnej treści. Sposób pisania, przerywania historii, budowania napięcia, itd. wydaje mi się, że mam opanowany. Ale nie ma w tym „mięsa”. Albo ja nie wiem, że jest, albo może jestem blisko, a tego nie wiem. Może faktycznie jeden z Twoich kursów pomoże…”

Pewnie, że Cu pomoże. Bo nauczy Cię zadawać właściwe pytania. I odpowiedzi same się znajdą. A wtedy “mięso” znajdzie się prosto na Twojej patelni i usmażysz pyszną sprzedaż. Fragment mojej odpowiedzi wyglądał tak:

Czytaj całość

Dylemat ameby

Gdy nie wiesz, co napisać, a tworzysz (lub musisz stworzyć) jakikolwiek tekst, płacisz za to najwyższą cenę.

Zniżasz się wtedy do poziomu ameby. Odpowiada za to Twój mózg, bo w sytuacji niepewności włącza prymitywnego autopilota. I wtedy działasz odruchowo, według najprostszego schematu.

To ma znaczenie dla przetrwania gatunku, bo gdy coś Ci grozi, nie ma czasu na zastanawianie, trzeba działać natychmiast. A niepewność jest takim zagrożeniem – NIE WIESZ i to jest straszne, bo zabiera Ci kontrolę nad sytuacją, jesteś na łasce nieznanych sił. Autopilot wybiera najbardziej “sprawdzone” rozwiązanie. Nie ważne jak ono jest dobre. Ważne, czy jest pewne. (Inna sprawa, że dobór naturalny wyeliminował już tych ze złymi rozwiązaniami.) Ale to bardzo źle się sprawdza przy pisaniu tekstów.

Musisz coś napisać. Nie bardzo wiesz jak. I co robisz? Patrzysz, jak inni to zrobili, powielając te schematy, w głupim przekonaniu, że skoro ktoś ta już robi, to musi być dobre? A skąd Ci “inni” wzięli swoje teksty, kto je im napisał? Aaaaa tego już nie wiesz. I tak bezmyślnie powielane są schematy reklamowe i marketingowe. Ba, włącza się nawet wiedza ze szkoły podstawowej, jak powinno się “poprawnie” pisać! Ale co pani od polskiego wie o sprzedawaniu?

Czytaj całość

Pan tu nie stał

“Tego znaku tu nie było!”

Ta historia powtarza się, odkąd istnieją samochody, policja i znaki.  Gdy znasz drogę na pamięć, przestajesz zwracać uwagę na taki drobiazg, jak znaki, prawda? I gdy nagle pojawi się jakieś głupie ograniczenie, albo nie daj boże zakaz, to najczęściej go nie zauważasz.

A dlaczego nie zauważasz? Bo już nie patrzysz na znaki. Nie patrzysz, nie zwracasz na nie uwagi, bo są Ci niepotrzebne. Ty przecież wszystko wiesz! Aż błyśnie niebieskie światło lub mignie przed oczami policyjny lizak. I wyrwie Cię z błogiego transu.

Podobną rzecz musimy zrobić, jeśli chcemy, by nasze e-maile były czytane.

Czytaj całość

Zaproszenie na seans

Kiedyś rano, otrzymałem taki e-mail:

“W imieniu brandu Webera zwracam się do Państwa z uprzejmą prośbą o udzielenie zgody na przesłanie Państwu informacji handlowej na temat rozwiązań informatycznych (strony www, sklepy internetowe, pozycjonowanie) oferowanych przez naszą firmę.”

Widziałem już różne rzeczy, ale głębia pustki tej wiadomości na kilka sekund nawet mnie poraziła.

“W imieniu brandu Webera”? Brzmi prawie jak „W imieniu bandy Webera”. Czy tu kogoś porąbało? Kto to jest Brand Weber? Znam Bratta Pitta, ale Branda Webera nie znam… “Rozwiązań informatycznych”? A co rozwiązują? Po co mi to?

Widzisz? Codziennie jesteśmy atakowani szmirą i tandetą marketingową. A może Ty też takie e-maile wysyłasz, co? A przecież można zupełnie inaczej. Pomijając e-maile, bo to wyższa sztuka i taka zwykła wiadomość, jak ta, to za mało, by wyjaśnić jak pisać skuteczne e-maile pierwszego kontaktu to powiem Ci jak się obnażać przed klientem, by mu się podobało.

Czytaj całość

6 łyków perswazji

Daj mi 3 kwadranse, a ja Ci pomogę zwiększyć skuteczność każdego tekstu.

Bo to, co Ci zaproponuję powinno Ci zająć 3 x 15 minut i dać więcej konwersji i pieniędzy. Pasuje?

Pewnie wiesz, że klient musi być zmotywowany do zakupu, by chciał u Ciebie wydać pieniądze – lub z Tobą współpracować. Błędem jest myślenie, że możesz tę motywację wywołać. Nie możesz. Zamiast tego, musisz odkryć co motywuje klienta do działania i WZMOCNIĆ jego motywację.

Jeśli na przykład sprzedajesz okna, to co motywuje Twoich klientów do zakupu? Na pewno nie jest tak, że mają gotówkę, z którą nie wiedzą co zrobić? Ale mogą chcieć w ten sposób:

Czytaj całość

Czy to Twój szczęśliwy dzień?

“Wiem, o czym myślisz. Wystrzelił sześć czy pięć razy? Szczerze mówiąc, w całym tym zamieszaniu, sam straciłem rachubę. Ale pamiętając o tym, że to Magnum .44 – najpotężniejszy pistolet na świecie, który z łatwością może odstrzelić ci głowę – musisz sobie odpowiedzieć na jedno pytanie: ‘Czy jestem szczęściarzem?’ Więc? Jesteś, śmieciu?”

Lepiej nie czekać na taką chwilę, gdy Brudny Harry zagania Cię do kąta i przystawia Ci do głowy swoje Magnum 44. Nawet jeśli magazynek jest już pusty, to ta lufa potrafi przestraszyć. Harry też nie nie należy do słodkich kociaków.

Więc pytanie jest takie – Jesteś szczęściarzem?

Czytaj całość

„Chciałem skrócić czas pisania ofert”

Dziś kolejny zdalny wywiad z copywriterem, który na co dzień korzysta z systemu DYNATEXT. Tym razem to Bartek Krawczyk. Zna na wylot wszystkie moje kursy i zobacz, czy jego opinia pomoże Ci w podjęciu decyzji o przetestowaniu bezbolesnego systemu pisania tekstów sprzedażowych. Zwłaszcza, że w nowy sposób ujawniam zalety tej maszyny do pisania.

1. Powiedz z czego żyjesz i jaką rolę w tym odgrywa pisanie dobrych tekstów?

Jestem copywriterem. Umiejętność pisania skutecznych tekstów sprzedażowych jest dla mnie najważniejsza. Liczą się tutaj przede wszystkim efekty – czyli ilość sprzedanych produktów i usług. Pisze głównie oferty sprzedażowe.

2. Jak sobie radziłeś przed kupieniem kursu DynaText? Czy korzystałeś z jakichś innych kursów/szkoleń? Co cię ograniczało, jakich problemów chciałeś się pozbyć, czego miałeś dosyć?

Dużo pisałem i czytałem. Często, jak to bywa na początku, miałem zachwiane proporcje między pisaniem a edukowaniem – niestety na korzyść edukowania się. Chłonąłem mnóstwo wiedzy, ale gdy zabierałem się za pisanie oferty, to zawsze coś się we mnie zacinało. Moja wiedza była nieuporządkowana. Brakowało solidnego schematu pisania oferty, tak bym wiedział zawsze na jakim jestem etapie i co jeszcze przede mną.  Chciałem też skrócić czas pisania ofert. Zajmowało mi to za dużo czasu.

3. Jakie miałeś wątpliwości, obiekcje, obawy przed zakupem DynaText? Co ostatecznie zadecydowało o tym, że zdecydowałeś się na jego zakup? Czego się spodziewałeś?

Czytaj całość

Królowa copywritingu

Obserwuję ciekawe zjawisko.

Gdy ktoś musi coś o sobie powiedzieć, to ma najczęściej z tym problem. Nie wie, co powiedzieć, co jest ważne, dlatego opowiada bez ładu i składu. Im mniej wie, tym więcej mówi. Paranoja. Ten problem narasta, gdy musimy coś o sobie napisać.

A wszystkie informacje przechodzą przez malutkie ucho igielne.

Zasada 5+-2

Tyle na raz ogarniamy. Około 5 bitów, “kawałków” informacji. Plus minus 2, czyli od 3 do 7. Ale 5 jest bezpieczne. 3 najlepsze. Można to sprowadzić do zasady 5 prostych zdań. Albo Złota 3.

To Królowa Copywritingu. Wydaje rozkazy klientom 🙂

Czytaj całość

Marketingowy trójkąt

Można nazwać teściową Żmiją.

Taki wyrok usłyszał pewien Sycylijczyk od Sądu Najwyższego we Włoszech. To wprawdzie oznacza brak kultury, ale nie jest przestępstwem. Tak bywa w Trójkącie. Tu sprawdza się stara prawda, że zawsze winne są dwie osoby – żona i teściowa…

Podobny problem masz, gdy zajmujesz się copywritingiem w Internecie.  Gdy sprzedaż “nie idzie” zawsze winne są przynajmniej one dwie:

Czytaj całość

Jak żyć Panie Copywriterze?

W 1998 roku zdobyłem licencję agenta ubezpieczeniowego. (TAK, nie zawsze byłem copywriterem i się tego nie wstydzę.)

Podczas egzaminu zrobiłem taką prezentację, że doświadczeni koledzy z wieloletnim stażem dwukrotnie prosili mnie o jej powtórzenie. Potem już nie było tak ekscytująco. Wiesz, jak trudno jest sprzedać polisę na życie?

Nawet jeśli Twój produkt jest dobry i daje całej rodzinie poczucie bezpieczeństwa w każdym wypadku, to namówić kogoś na jej zakup, bardzo często graniczy z cudem. Nie działa zastraszanie typu “Co się stanie z Pana żoną i dziećmi, gdy nagle Pan umrze…?”

Możesz stać pod balkonem prospekta i przez całą noc i dzień krzyczeć “A co, gdy Pan umrze?!”, ale to nic Ci to nie pomoże.

To samo dotyczy ofert i maili sprzedażowych. Przekonywanie klienta, że bardzo potrzebuje Twojego produktu nie działa. Nawet, jeśli faktycznie tak jest. A co działa?

Czytaj całość

Już nie musisz się bać

“Już się nie boję”

Takie słowa chciałbym do Ciebie usłyszeć. Po to piszę te e-maile i artykuły. O to chodzi w tym całym copywritingu.

– „Już się nie boję o swój biznes”
– „Już się nie boję o sprzedaż”
– „Już się nie boję przyszłości – jakakolwiek, miała by być”

Umiejętność pisania skutecznych tekstów sprzedażowych uwalnia Cię od strachu. Copywriter zawsze sobie poradzi. W każdym biznesie. W każdych okolicznościach. W każdej branży. Ale to nie jest dla każdego. Tak, musimy to sobie jasno powiedzieć. Nie każdy może być copywriterem. (A MIAŁO BYĆ TAK PROSTO…) Zaraz Ci powiem dlaczego.

Czytaj całość
1 2 3 4 5 16