Kategoria Teksty z mojego newslettera Liczba artykułów: 19

3 lepsze zasady pisania ofert

Tekst, który sprzedaje sam się nie napisze - wiesz o tym? Trzeba wykonać pracę. Im bardziej się postarasz, tym lepszy efekt zobaczyć. Pokażę Ci więc moje trzy proste kroki do skuteczniejszych tekstów.

Jak zwiększyć sprzedaż

Zimna wojna w sprzedaży?

Jednym z najczęstszych powodów, dla których klienci odrzucają oferty zakupu jest proste zdanie: "TO NIE DLA MNIE". Musisz nauczyć się eliminować ten opór. Najlepiej szybko. Jeśli ich z tym zostawisz - stracisz.

Jak przekupić klienta by kupił?

TAK, wiem, że nie jesteś w nastroju.  Każdemu może to się przydarzyć. Mówię o nastroju do kupowania. Pewnie w ogóle teraz o tym nie myślisz. Tak, jak Twoi klienci.

Co Ty wiesz o sprzedawaniu?

Myślę, że większość czytelników ma problem marketingowy, taki, jak Michał, który do mnie napisał. Pokażę Ci fragment e-maila, a zaraz po nim copywriterskie rozwiązanie problemu. Nie możesz tego przegapić.

Efekt domina w copywritingu

Dylemat ameby

Gdy nie wiesz, co napisać, a tworzysz (lub musisz stworzyć) jakikolwiek tekst, płacisz za to najwyższą cenę. Sprawdź, czy i ty popełniasz ten błąd. Jeśli tak, to zniżasz się wtedy do poziomu ameby. 

Pułapki e-mailmarketingu

Pan tu nie stał

“Tego znaku tu nie było!” Ta historia powtarza się, odkąd istnieją samochody, policja i znaki. A potem mandat. Ale marketerzy płacą znacznie wyższą cenę, niż te kilkaset złotych i parę punktów karnych. Możesz tego uniknąć! 

Zaproszenie na seans

Kiedyś rano, otrzymałem taki e-mail: “W imieniu brandu Webera zwracam się do Państwa z uprzejmą prośbą o udzielenie zgody na przesłanie Państwu informacji handlowej na temat rozwiązań informatycznych (strony www, sklepy internetowe, pozycjonowanie) oferowanych przez naszą firmę.” Widziałem już różne rzeczy, ale głębia pustki tej wiadomości na kilka sekund nawet mnie poraziła. “W imieniu brandu Webera”? Brzmi prawie jak "W imieniu bandy Webera". Czy tu kogoś porąbało? Kto to jest Brand Weber? Znam Bratta Pitta, ale Branda Webera nie znam... “Rozwiązań informatycznych”? A co rozwiązują? Po co mi to? Widzisz? Codziennie jesteśmy atakowani szmirą i tandetą marketingową. A może Ty też takie e-maile wysyłasz, co? A przecież można zupełnie inaczej. Pomijając e-maile, bo to wyższa sztuka i taka zwykła wiadomość, jak ta, to za mało, by wyjaśnić jak pisać skuteczne e-maile pierwszego kontaktu to powiem Ci jak się obnażać przed klientem, by mu się podobało.

Advertisement

6 łyków perswazji

Daj mi 3 kwadranse, a ja Ci pomogę zwiększyć skuteczność każdego tekstu. Bo to, co Ci zaproponuję powinno Ci zająć 3 x 15 minut i dać więcej konwersji i pieniędzy. Pasuje? Pewnie wiesz, że klient musi być zmotywowany do zakupu, by chciał u Ciebie wydać pieniądze - lub z Tobą współpracować. Błędem jest myślenie, że możesz tę motywację wywołać. Nie możesz. Zamiast tego, musisz odkryć co motywuje klienta do działania i WZMOCNIĆ jego motywację. Jeśli na przykład sprzedajesz okna, to co motywuje Twoich klientów do zakupu? Na pewno nie jest tak, że mają gotówkę, z którą nie wiedzą co zrobić? Ale mogą chcieć w ten sposób:

Czy to Twój szczęśliwy dzień?

“Wiem, o czym myślisz. Wystrzelił sześć czy pięć razy? Szczerze mówiąc, w całym tym zamieszaniu, sam straciłem rachubę. Ale pamiętając o tym, że to Magnum .44 - najpotężniejszy pistolet na świecie, który z łatwością może odstrzelić ci głowę - musisz sobie odpowiedzieć na jedno pytanie: ‘Czy jestem szczęściarzem?’ Więc? Jesteś, śmieciu?” Lepiej nie czekać na taką chwilę, gdy Brudny Harry zagania Cię do kąta i przystawia Ci do głowy swoje Magnum 44. Nawet jeśli magazynek jest już pusty, to ta lufa potrafi przestraszyć. Harry też nie nie należy do słodkich kociaków. Więc pytanie jest takie - Jesteś szczęściarzem?

Królowa copywritingu

Obserwuję ciekawe zjawisko. Gdy ktoś musi coś o sobie powiedzieć, to ma najczęściej z tym problem. Nie wie, co powiedzieć, co jest ważne, dlatego opowiada bez ładu i składu. Im mniej wie, tym więcej mówi. Paranoja. Ten problem narasta, gdy musimy coś o sobie napisać. A wszystkie informacje przechodzą przez malutkie ucho igielne.

Zasada 5+-2

Tyle na raz ogarniamy. Około 5 bitów, “kawałków” informacji. Plus minus 2, czyli od 3 do 7. Ale 5 jest bezpieczne. 3 najlepsze. Można to sprowadzić do zasady 5 prostych zdań. Albo Złota 3. To Królowa Copywritingu. Wydaje rozkazy klientom :)

Marketingowy trójkąt

Można nazwać teściową Żmiją. Taki wyrok usłyszał pewien Sycylijczyk od Sądu Najwyższego we Włoszech. To wprawdzie oznacza brak kultury, ale nie jest przestępstwem. Tak bywa w Trójkącie. Tu sprawdza się stara prawda, że zawsze winne są dwie osoby - żona i teściowa… Podobny problem masz, gdy zajmujesz się copywritingiem w Internecie.  Gdy sprzedaż “nie idzie” zawsze winne są przynajmniej one dwie:

Jak żyć Panie Copywriterze?

W 1998 roku zdobyłem licencję agenta ubezpieczeniowego. (TAK, nie zawsze byłem copywriterem i się tego nie wstydzę.) Podczas egzaminu zrobiłem taką prezentację, że doświadczeni koledzy z wieloletnim stażem dwukrotnie prosili mnie o jej powtórzenie. Potem już nie było tak ekscytująco. Wiesz, jak trudno jest sprzedać polisę na życie? Nawet jeśli Twój produkt jest dobry i daje całej rodzinie poczucie bezpieczeństwa w każdym wypadku, to namówić kogoś na jej zakup, bardzo często graniczy z cudem. Nie działa zastraszanie typu “Co się stanie z Pana żoną i dziećmi, gdy nagle Pan umrze…?” Możesz stać pod balkonem prospekta i przez całą noc i dzień krzyczeć “A co, gdy Pan umrze?!”, ale to nic Ci to nie pomoże. To samo dotyczy ofert i maili sprzedażowych. Przekonywanie klienta, że bardzo potrzebuje Twojego produktu nie działa. Nawet, jeśli faktycznie tak jest. A co działa?

Już nie musisz się bać

“Już się nie boję” Takie słowa chciałbym do Ciebie usłyszeć. Po to piszę te e-maile i artykuły. O to chodzi w tym całym copywritingu. - "Już się nie boję o swój biznes” - "Już się nie boję o sprzedaż” - "Już się nie boję przyszłości - jakakolwiek, miała by być” Umiejętność pisania skutecznych tekstów sprzedażowych uwalnia Cię od strachu. Copywriter zawsze sobie poradzi. W każdym biznesie. W każdych okolicznościach. W każdej branży. Ale to nie jest dla każdego. Tak, musimy to sobie jasno powiedzieć. Nie każdy może być copywriterem. (A MIAŁO BYĆ TAK PROSTO…) Zaraz Ci powiem dlaczego.