Jak humanizować teksty AI? Psychowriting zamiast szablonów
Czy da się sprawić, żeby tekst przestał brzmieć jak napisany przez AI?
Kuba Dzikowski napisał na LinkedIn posta podsumowującego jego badanie 170 artykułów, czyli ponad 3,1 mln znaków.
Zacytuję:
==
Po analizie bardzo wyraźnie wyszło, że problem rzadko leży w samym temacie albo w długości tekstu. Najczęściej siedzi głębiej — w warstwie językowej i redakcyjnej.
Najmocniej ujawniały się takie sygnały jak:
→ zbyt podobnie budowane zdania (niska wariancja struktur składniowych),
→ przewidywalny tok wywodu (linearna, mało zróżnicowana organizacja dyskursu),
→ zbyt równy rejestr wypowiedzi (jednorodność stylistyczna i pragmatyczna),
→ zbyt mało sygnałów eksperckości i wiarygodności (słabo zaznaczona modalność epistemiczna),
→ zbyt mało odniesień do źródeł, autorytetów i aktualnego kontekstu (niski poziom intertekstualności),
→ zbyt płaski układ redakcyjny tekstu (mało zróżnicowana struktura kompozycyjna).
W praktyce wygląda to tak: tekst może być poprawny, długi i merytoryczny, a mimo to nadal brzmieć tak, jakby powstał według jednego szablonu.
Ten test bardzo dobrze potwierdził mi jedną rzecz: humanizacja nie polega na „upiększaniu” treści.
Polega na rozbijaniu powtarzalności, która ujawnia się w składni, logice wywodu, rytmie, rejestrze i sposobie budowania wiarygodności.
==
Teraz ja.
Z podsumowania wynika prosty wniosek: PISZ JAK CZŁOWIEK 🙂 Ale nie jakiś człowiek.
Doszliśmy do miejsca, gdzie by publikacja miała jakikolwiek sens, trzeba sięgnąć głębiej.
Jeśli tego zrobisz, pozostanie przy szablonowych treściach ma bardzo konkretne konsekwencje:
- osłabia wiarygodność,
- obniża poczucie eksperckości,
- zmniejsza siłę perswazyjną,
- sprawia, że treść jest poprawna, ale mniej przekonująca i mniej ludzka w odbiorze.
Kuba tak to podsumował:
==
Dla mnie to był bardzo dobry test, bo potwierdził coś, co w content marketingu widać coraz wyraźniej: przewagę daje już nie samo publikowanie treści, ale jakość ich językowego wykończenia.
I właśnie tam dziś jest ogromne pole do pracy.
==
Wróćmy do mojego wniosku.
Bo zapewne znajdą się ludzie, którzy będą doskonalić swoje ejajaje by zbliżyć teksty do doskonałości. Tyle, że jest znacznie prostsza droga, której efekt ZAWSZE przewyższy matematyczne modele tekstu maszynowego.
Jaka? Psychowriting.
Metamorfoza pisania, która odrzuca sztywne zasady i sztuczne szablony na rzecz psychologii perswazji i autentycznego dialogu z klientem, ucząc Cię, jak pisać swobodnie i z potężną skutecznością.
Bardziej niż kiedykolwiek potrzebujesz teraz tego systemu. Bardziej. Tak zdobędziesz umiejętność, która będzie nabierała z czasem coraz większej wartości.
Właściwie to Ty będziesz nabierać coraz większej wartości jako osoba, która tworzy nieszablonowe treści sprzedażowe. Jak widzisz, to dobra inwestycja w siebie.
KLIK: https://dynanet.pl/psychowriting2/
PS To treść mojego newslettera, który wysyłam codziennie o 11:00.

Zapisz się, by otrzymać te wskazówki:
Pobierając materiały, wyrażam zgodę na otrzymywanie newslettera i informacji handlowych od Dynanet.pl Dariusz Puzyrkiewicz. Mogę cofnąć zgodę w każdej chwili. Dane będą przetwarzane do czasu cofnięcia zgody.


Zostaw komentarz