Koniec ery masowego contentu. Jak tworzyć treści z Experience (E-E-A-T)?
Gonisz ciągle za nowymi treściami? Wiesz, o co chodzi z treściami (E-E-A-T)?
Myślisz: Muszę napisać/nagrać coś nowego, szybko, szybko, bo mój biznes stanie w miejscu. (Jeśli tak jest, to coś jest nie tak z tym biznesem).
Boisz się, że zabraknie Ci czasu na wszystko. Jesteś ciągle pod presją. Fucking Growth Hacking.
Może zamiast gonić za nowymi treściami zatrzymasz się i napiszesz coś ważnego – dla siebie i klientów?
Publikowanie więcej nie da Ci więcej, tylko zabierze więcej czasu. A nie da więcej klientów.
Coś ważnego? Ale co? Coś ważnego – dla Ciebie i klientów. Co dla Ciebie jest ważne, co ma duże znaczenie dla klientów? DLA CIEBIE.
Obawiam się, że goniąc za treścią tracisz poczucie ważności
Poganiasz siebie, by więcej tworzyć i już nie wiesz, co jest ważne, a co nie, byle więcej, szybciej, szybciej.
W tej chwili możesz się zatrzymać.
Zamiast tysiąca nieznaczących treści, o których zapominasz szybciej niż przelotni czytelnicy, stwórz jeden tekst, który nie straci ważności za minutę, za godzinę, za dzień, tydzień, miesiąc, rok…
Bo tak naprawdę, czemu ciągle zapierdalasz? Dokąd? Po co? Czy to ma kierunek i sens, czy po prostu jest tyle roboty, że biegasz z pustą taczką, bo nie ma czasu jej załadować?
Wczoraj pisałem Ci o tym, że rośnie wartość osób, które potrafią tworzyć nieszablonowe treści, bo tylko one się przebiją.
A to wynika z tego, że rośnie ważność nieszablonowych treści. Takich, które nie powielają tego, co znajdziesz wszędzie indziej.
Takich, za którymi stoi konkretna osoba ze swoim unikatowym doświadczeniem oraz umiejętnościami i o tym opowiada.
Dowody?
Google oficjalnie zmieniło priorytety swoich algorytmów
- Wprowadzili systemy, które mają wyłapywać tzw. „Hidden Gems” (ukryte klejnoty). Nie męskie klejnoty 🙂 Coś unikatowego od Ciebie.
- Standard oceny treści przez Google (E-A-T) został rozszerzony o drugie E – Experience (Doświadczenie).
- Na przykład treść o tym, „jak przygotować się do maratonu”, jest wyżej oceniana, jeśli napisał ją maratończyk, a nie copywriter na podstawie artykułów z sieci lub ejajaj.
- W badaniach nad odbiorem treści (m.in. analizy HubSpot 2026) pojawia się termin AI Flatness. AI jest płaskoziemcą 🙂
- Treści poprawne, ale nudne, notują drastyczne spadki czasu retencji (ludzie porzucają je po 3 sekundach).
- Przebijają się treści z silnym unikatowym punktem widzenia (ang. POV – Point of View), które budzą emocje – nawet jeśli są to kontrowersje.
- Ogromny sukces platform takich jak Substack i rozwój niszowych newsletterów to dowód na to, że coraz więcej ludzi chce czytać konkretne osoby, a nie papkę zmieloną w młynku AI.
- W świecie nieskończonych treści liczy się selekcja i interpretacja opowiedziana przez autorytet, a nie samo dostarczenie informacji.
- Marki rezygnują z przekupnych influencerów na rzecz ekspertów, którzy potrafią rzeczowo i interesująco opowiadać o produktach i rozwiązaniach problemów.
- AI nie wygeneruje unikatowego „know-how”. Potrafi tylko mielić i mieszać.
Powiem tak: Jeśli to, co publikujesz może napisać ktokolwiek inny lub nie daj boże AI-SRAI, to mają one obecnie zerową wartość.
Może jeszcze tego nie czujesz, ale jesteś w czarnej dupie marketingu.
Ja widzę przyszłość w treściach, za którymi stoi człowiek, a nie szablony, a Ty?
Dlatego dziś zacznij budować SWOJĄ przewagę marketingową.
KLIK: https://dynanet.pl/psychowriting2/
PS To treść mojego newslettera, który wysyłam codziennie o 11:00.

Zapisz się, by otrzymać te wskazówki:
Pobierając materiały, wyrażam zgodę na otrzymywanie newslettera i informacji handlowych od Dynanet.pl Dariusz Puzyrkiewicz. Mogę cofnąć zgodę w każdej chwili. Dane będą przetwarzane do czasu cofnięcia zgody.


Zostaw komentarz