Początek oferty – Zagadka

    Za chwilę pokażę Ci pierwszy akapit autentycznej oferty, którą dostałem do poprawienia. Ciekawe, czy odgadniesz, czego dotyczy tekst? Uprzedzam, że to trudna zagadka! A niestety mnóstwo tekstów tak brzmi.

    Dziś w świecie konkurencji wolnorynkowej i walki o zdobycie nowej i utrzymanie stałej klienteli, dzięki którym Twoje miejsce ciągle się rozwija i przynosi pożądane dochody. Istotnym czynnikiem jest stałe podnoszenie oferowanych przez Ciebie standardów, które spełniają wymogi Twoich klientów i sprawiają, że powracają do Ciebie oraz polecają Cię swoim znajomym, jako solidnego przedsiębiorcę, który dba o ich potrzeby, stale zwiększając i urozmaicając ofertę skierowaną na ich oczekiwania.

    Kłopot z tego typu początkiem oferty polega na tym, że czytelnik nie ma pojęcia o co chodzi i najczęściej odpuszcza sobie dalsze czytanie. Nie wiadomo kto i co oferuje, że nie wspomnę o korzyściach.

    A jak rozpoczynają się najlepsze znane Ci oferty? Zrobimy TOP 10?

    Liczba komentarzy: 32

    1. Wiesław
      4 września 2007 z 06:57

      Zaryzykuję 😉 Chodzi o system CRM?
      Ale faktycznie można sobie darować już po pierwszym zdaniu, choć i to trzeba było czytać dwa razy.

    2. mirgag (CoM-TexT)
      4 września 2007 z 10:48

      Co do tego, jak zaczynają się najlepsze oferty…

      Wydaje mi się, że “zastanawiającym” sloganem, jest myśl przewodnia, przykładowo gdzieś przeczytałem, choć nie znam źródła następujące:

      “Jesteśmy drudzy, ale staramy się jeszcze bardziej”.
      Lub:
      “Wart tego, choć trochę droższy”.

      Ale najlepiej podoba mi się mój slogan (bo jakżeż by inaczej):
      “Oszczędności, lub zysk – gwarantowane”.

    3. Rafał
      4 września 2007 z 18:42

      co do oferty to nie mam pojecia

      Uważam ze dosyc skuteczne sa naglowki typu:
      [nie badałem ,ale na mnie sa one skuteczne ;]

      Jak [problem]
      np. Jak napisac biznesplan.

      poniewaz od razu wiadomo czego dotyczy dana oferta.

    4. Lukasz
      6 września 2007 z 09:21

      Termin Internetowy – to teraz jest trendy.

      A tak serio? Widziałem kiedyś tą ofertę w internecie 😉 Dobrze, że jej poprawą zajmie sie profesjonalista, bo tamta oferta nie była przekonywająca.

      Pozdrawiam

    5. Anna Kobiela
      26 września 2007 z 17:35

      🙂 Klapsa dla tych, którzy myśleli, że firma szkoleniowa mogłaby coś takiego nabazgrać. Szkoleniowcy mają przede wszystkim umieć się komunikować i przekazywać informację, a to była prezentacja kompletnego braku takich umiejętności i dodatkowo niezbyt umiejętnego posługiwania się ojczystym językiem.

      Ale sama też bym nie zgadła na pewno 🙂
      Przy okazji – świetna strona, dużo ciekawych informacji. Cieszę się, że tu trafiłam 🙂

    6. Maria
      30 września 2007 z 16:33

      Odnośnie początków najlepszych, znanych mi ofert :
      Może nie jesteśmy jedyni, może nawet nie jesteśmy najlepsi – my po prostu jesteśmy – dla Ciebie !

    7. Beata
      4 grudnia 2007 z 18:47

      A już myślalam, że skorzystam z pomocy mistrza. Czuję się, jakbym uczyła się raczkować, a potrzebuję “chodzika”. Gratuluję zwycięzcy. Trafiłam tu dzisiaj po raz pierwszy, ale nie ostatni. Szukałam takich porad, bo moja oferta została odrzucona. Mam zamiar nauczyć się, jak sprzedać produkt, który sama wymyśliłam. Pozdrawiam wszystkich, którym się nie udało oraz zwycięzcę. Darku Ciebie też pozdrawiam i zazdroszczę wiedzy.

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail pozostanie ukryty
    Wymagane pola są oznaczone *