Jak myślisz, która reklama wygrała?

Identyczne zdjęcia i opisy, różniące się tylko tekstem pod obrazkiem.

Pierwsza typu “X sposobów na…”.

Druga, typu “X przeszkód, które…”.

Obie mówią o sprzedaży.

Ja stawiałem na pierwszą, pozytywną, a Ty?

W copywritingu możemy popełnić potężny błąd – skupić się na słowach.

Czyli, na samym “jak”, a nie “co”.

To błąd, bo nie o słowa chodzi.

I to jest dobra wiadomość dla Ciebie!

Jeśli czujesz, że masz problem z dobrym wyrażeniem tego, o co Ci chodzi, to właśnie nadchodzi ratunek!

Jeśli dobrze przygotujesz to, CO chcesz powiedzieć, nie będzie aż takie ważne, JAK to powiesz.

To po co to wszystko???

Wyobraź sobie, że pod wpływem chwilowej słabości kupujesz zakład w Lotto.

Jest 6 milionów do wzięcia i myślisz sobie, jak to byłoby fajnie to wygrać.

Po losowaniu chcesz sprawdzić swoje liczby, ale okazuje się, że kupon został w samochodzie, a nim właśnie żona pojechała do koleżanki.

Dzwonisz do niej.

“Kochanie, zobacz, czy w schowku jest mój kupon Lotto.”

Po chwili żona odpowiada – “Jest!”

“Prześlę Ci smsem liczby, możesz sprawdzić, czy może coś wygraliśmy?”

To jedna z dłuższych chwil w Twoim życiu.

Mało prawdpodobne, że wygrasz, ale szansa jest.

Żona oddzwania.

I teraz powiedz, jaka będzie różnica między:

“Kochanie, jesteśmy milionerami!”

“Jesteś zwycięzcą, udało Ci się, trafiłeś!”

“No, no, nie spodziewałam się tego, główna wygrana jest Twoja!”

“Kiedy dowiedziałam się, że marnujesz kasę na lotto, wkurzyłam się. Ale teraz Cię kocham – wygraliśmy 6 milionów!”

“Mamy to! Wreszcie spłacimy kredyty!”

Tak różne słowa, ale wszystkie mówią o tym samym!

Więc zobacz, nie musisz się męczyć z cyzelowaniem słów, nie musisz być “copywriterem”, wystarczy, że masz dobrą wiadomość dla klienta!

Wystarczy, że masz dobrą nowinę dla klienta!

Czujesz tę ulgę?

Dlatego mówię, że każdy może pisać skuteczniejsze teksty i więcej sprzedawać.

Wystarczy, że będziesz mieć dobrą nowinę dla swojego klienta i ten podskoczy, bez względu na słowa, jakich użyjesz do jej obwieszczenia!

Dziś nagrywam video, które przewrotnie nazwałem N.L.P. i ono uczy znajdowania tej dobrej nowiny dla klienta.

Gdy je zobaczysz, zdziwisz, jakie to proste i właściwie cały czas rozwiązanie było tuż przed Tobą.

Gdy zaczniesz używać techniki N.L.P., przestaniesz się martwić o dobieranie słów, a zaczniesz silnie wpływać na swoich czytelników i klientów, bo oni zobaczą w Twojej ofercie swoją wygraną – bez względu na sformułowania!

Z tym na przykład męczymy się, gdy tworzymy reklamy.

Jak dobrać słowa, by wywierały jak największy wpływ na działanie klientów.

Tymczasem nie o same słowa chodzi.

Weźmy reklamę, o której wspomniałem na początku.

Klient, który zrobił tę reklamę, tak mi napisał;

“Widziałeś kiedyś coś takiego? Różnica CTR na poziomie 0,018% przy ponad 400 kliknięciach każdego z wariantów ”

Myślę, że wniosek powinien być taki:

“Bądź wybawcą, nie sprzedawcą!”

Wystarczy, że masz dobra nowinę dla klienta!

A ją znajdziesz i zaprezentujesz dzięki NSC >>

PS To lekko uaktualniony tekst archiwalnego newslettera, wysyłanego do subskrybentów mojej listy Szkoła Copywritingu. Jeśli chcesz otrzymywać najnowsze listy, musisz dołączyć do stale rosnącej grupy czytelników newslettera. Otrzymasz nietypowe wsparcie i od razu cudny poradnik copywritingu na start . ZOBACZ >>