Masz ten gen?

Jest jedna rzecz, którą musi zrobić każdy, kto chce przekonać innych do działania, a tym bardziej, gdy chce sprzedać.

Zabawny fakt.

Gdy kiedyś zapytałem czytelników newslettera, jaką formę płatności wolą za NSC, dałem jedną głupią odpowiedź w ankiecie.

I bardzo się zdziwiłem.

30% osób właśnie ją wybrało.

Czy to znaczy, że są głupi?

Nie mnie oceniać, ale pomyśl.

Zapisujesz się na listę subskrypcyjną copywritera – nowoczesnego sprzedawcy.

On już w pierwszym e-mailu zapowiada, że będzie sprzedawał.

A w ogóle, to jak można rozmawiać o sprzedaży czysto teoretycznie?

Musi być praktyka, akcja, działanie, kupowanie.

Mówi się o tym, że sprzedawcy są najbardziej podatni na wszelkie sugestie zakupowe.

Że sprzedawcom najłatwiej coś sprzedać.

Więc popatrz na siebie, jak bardzo opierasz się sprzedaży i już wiesz, czy masz szansę w tym zawodzie!

Myślisz, że sobie teraz żartuję?

Oczywiście.

Nie znam Cię, pewnie nic o Tobie nie wiem, więc jak mogę się wypowiadać o Tobie?

Normalnie.

Sam sobie dałem to prawo.

W każdym żarcie jest ziarno prawdy. I tu też. Wielu mądrzejszych ode mnie tak mówi – że sprzedawcy najwięcej kupują.

Ma to swoje uzasadnienie.

Takie osoby są skore do szybkich działań i są bardzo otwarte na nowe idee.

I nie opierają się.

“Głupia” odpowiedź w mojej ankiecie brzmiała tak:

“Nie mam zamiaru niczego od Ciebie kupować!”

30% czytelników ją właśnie wybrało.

Ciekawe, co?

Jak można wchodzić na poziom PRO, bazując na samych bezpłatnych materiałach?

No moim zdaniem nie da się.

Ale, ale, my tu gadu-gadu, a co z klientami?

No więc oni też żyją takim przekonaniem.

“Tylko popatrzę, choć nie mam zamiaru niczego kupować.”

Takie osoby płoszą się, jak niewinne dziewczęta…

Więc trzeba je nieco ośmielić.

Jak?

To proste.

Jeśli taka osoba ma przekonanie, że nie będzie od Ciebie niczego kupować, zamiast wciskania produktu na siłę – co może zaboleć takiego niewinnego klienta – trzeba zrobić coś zupełnie innego.

Uwaga, sekret sprzedaży będzie.

Musisz zrobić coś, by taka osoba dopuściła do siebie myśl o zakupie.

Tadaaam!

Jeśli uda Ci się doprowadzić do sytuacji, że taki niewinny klient dopuści do siebie myśl, że owszem, pod pewnymi warunkami mógłby kupić, to masz załatwioną niewinność i teraz tylko pracujesz nad warunkami.

Jaka to inna sprzedaż!

Przyjemna dla klienta i dla Ciebie!

Pytanie tylko, czy umiesz wykorzystać tę zasadę w swoim biznesie?

Mam nagrany płatny webinar, gdzie tłumaczę dokładnie na przykładach uczestników, jak to zrobić!

I ten webinar jest kolejnym bonusowym dodatkiem dla uczestników NSC.

PS To lekko uaktualniony tekst archiwalnego newslettera, wysyłanego do subskrybentów mojej listy Szkoła Copywritingu. Jeśli chcesz otrzymywać najnowsze listy, musisz dołączyć do stale rosnącej grupy czytelników newslettera. Otrzymasz nietypowe wsparcie i od razu cudny poradnik copywritingu na start . ZOBACZ >>