Wczoraj przez godzinę rozmawiałem z osobą, której poradziłem coś strasznego.

Miała problem z dostarczalnością swoich e-maili – wiele osób ich nie dostawało, mimo zapisu na listę i czekania na wiadomości.

Jedynym wyjściem było przejść na inny system, który bardziej dba o dostarczalność e-maili.

Zaproponowałem radykalne rozwiązanie.

Wiadomość do odbiorców z informacją, że jeśli chcą otrzymywać e-maile, muszą się sami przepisać na nową listę.

I wtedy wyszła cała prawda, niekoniecznie przyjemna.

Otóż tak mniej więcej 1/10 subskrybentów przepisało się na nową listę.

Rozmawiamy o tym wczoraj i pada pytanie:

“Darek, czemu tak mało, skoro o wiele więcej osób otwierało moje e-maile i je czytało?”

Dobre pytanie.

Czytanie nic nie kosztuje.

Działanie, to co innego.

Powiedziałem tak:

“Teraz przynajmniej znasz prawdę o liście i efektach swojego działania.”

Lubimy się podniecać dużymi liczbami, jak wielkość listy, otwieralność i klikalność.

A tymczasem żyjemy w Nibylandii.

Bo niby mamy spore grono klientów, ale zawsze za mało osób kupuje.

Bo niby się interesują tym, co piszemy, ale działań i zakupów brak.

Niby biznes, a w rzeczywistości kraina Wiecznego Dzieciństwa, Marzeń i Wyobraźni.

A gdy przychodzi czas na sprzedaż, czar pryska i znika Piotruś Pan.

To bardzo orzeźwiające, gdy przestajesz się łudzić i widzisz nagie fakty, zamiast niby-efektów.

Polecam każdemu.

Zamiast fantazji realia.

Coś wspaniałego!

Bo widzisz, dopiero gdy otrzeźwiejesz, możesz wreszcie zacząć prowadzić realne działania marketingowe i konwersację sprzedażową.

To się nazywa marketing bezpośredni 🙂

Nie żebrzesz o lajki czy komcie, tylko mówisz wprost o co chodzi i kierujesz do zakupu.

Ile prowadzisz takich niby-działań teraz?

To Ci zajmuje czas, zabiera go, nie dając nic w zamian.

Opuszczając Nibylandię, może tracisz zabawę i status Piotrusia Pana, ale zyskujesz znacznie więcej.

Tak, łatwiej być Kimś w Nibylandii.

Ale w niej nie da się prowadzić sprzedaży.

Więc jeśli dziś narzekasz na brak czasu, sprawdź, czy nie kradną Ci go niby-działania.

Najbardziej brutalna forma takiego Rachunku Działania polega na tym:

Zrób tabelkę z 2 kolumnami.

W lewej wypisz wszystkie działania z całego dnia.

Z prawej, przy każdej pozycji wypisz ich efekty.

To Cię postawi na nogi 🙂

Co dalej?

Przygotowałem nowe nagranie do NSC, gdzie mówię jak zwiększać sprzedaż za pomocą realnych działań, opartych na faktach, a nie pobożnych życzeniach.

PS To lekko uaktualniony tekst archiwalnego newslettera, wysyłanego do subskrybentów mojej listy Szkoła Copywritingu. Jeśli chcesz otrzymywać najnowsze listy, musisz dołączyć do stale rosnącej grupy czytelników newslettera. Otrzymasz nietypowe wsparcie i od razu cudny poradnik copywritingu na start . ZOBACZ >>