Kategoria E-mail marketing Liczba artykułów: 3

LiderMarketing – copywriter to nie owca

Dawno, dawno temu, copywriterzy wierzyli, że ziemia jest płaska. No dobra, wszyscy ludzie w to wierzyli. I bali się, że jeżeli pójdą za daleko, to dotrą do jej Krawędzi i…

Dlaczego cieszę się, gdy ktoś wypisuje się z mojej listy mailingowej?

Ostatni miesiąc to czas mojej wzmożonej aktywności w Internecie. Wydanie książki "Błyskawiczny E-mail Marketing", udostępnienie ciekawego produktu subskrybentom, publikacja dodatkowych materiałów...

Moje działania nie pozostały bez echa. Otrzymałem wiele słów zachęty ale i nie obyło się bez narzekania. A najlepsze jest to, że każdy (a więc i TY) może z tego wyciągnąć wnioski i lekcje dla siebie.
Zacznijmy od tego blogu.

Poważne nieporozumienie w e-mail marketingu

Publikacja pierwszej wersji kursu na temat pisania e-maili wzbudziła dyskusję w komentarzach na moim blogu. Jeden z wątków dotyczy tego, czy nadawcą e-maila powinna być firma, czy konkretna osoba z imienia i nazwiska. Moim zdaniem to bardzo ważne pytanie, bo nie chodzi tu tylko o to, co wpisać w polu 'OD', lecz jak budować dobrą i o ile to możliwe emocjonalną więź z subskrybentem. Jak łatwo tu o nieporozumienie świadczy fragment opisu narzędzia do wysyłania mailingów, na który dziś natrafiłem: