Dlaczego nie możesz podnieść cen o 100%? 4 poziomy rynkowej wartości
Czy możesz podnieść w tej chwili swoje ceny o 100%?
Bez obawy, że klienci odejdą i nikt od Ciebie nie kupi?
Jeśli tak, jesteś na 3 poziomie wartości. Jeśli nie, jesteś na 2 lub 1. Co najwyżej rynek uważa, że jesteś osobą dobrą w tym, co robi, może nawet najlepszą, ale nie NIEZBĘDNĄ.
Czyli jesteś opcją na kiedyś, czyli nigdy. Co najlepsze, ocena rynku wynika ze sposobu Twojej komunikacji.
Czyli, gdy zmienisz sposób komunikacji, w tym samym momencie wzrośnie Twoja rynkowa wartość.
Z czego to wynika? Z tego, że:
Mamy cztery poziomy wartości:
1. Transakcyjna
„Ja Ci daję coś, za co ty mi płacisz”.
Handel, sprzedaż, wymiana towarów i usług za pieniądze. Sprzedajesz czas i obecność. Jesteś łatwo zastępowalnym towarem. Gdy wyjdziesz z pokoju natychmiast tracisz na wartości.
EFEKT: Niskie stawki, przepracowanie, brak perspektyw bo to tylko tryb przetrwania.
2. Funkcjonalna
„Pomagam Ci zwiększyć skuteczność”.
Tu sprzedajesz konkretne umiejętności. Rozwiązujesz problemy, ułatwiasz życie lub biznes. Problem w tym, że zawsze znajdzie się ktoś, kto ma podobne lub większe umiejętności i może Cię natychmiast zastąpić.
EFEKT: Stabilny i pewny dochód, ale tylko do pewnego poziomu.
3. Transformacyjna
„Poprawiam wyniki, systemy, działania”.
Sprzedajesz zmianę (wyników, systemów, pewności siebie klienta). UPGRADE. Ludzie i biznesy stają się dzięki TOBIE lepszą wersją siebie.
EFEKT: Klienci postrzegają Ciebie jako klucz do swojego sukcesu. Stajesz się niezastąpiona/y. Możesz dyktować ceny.
4. Tożsamościowa
„Przy Tobie jestem kimś wyjątkowym!”
Sprzedajesz to, jak klient się postrzega i czuje się ze samym sobą dzięki Tobie. Jesteś na szczycie drabiny wartości. Ludzie przychodzą na Twoje wystąpienia, koncerty, prezentacje, by poczuć tę magię.
EFEKT: Ludzie kupią wszystko, co polecisz. Za każdą cenę.
Nie pytam Cię dziś, gdzie jesteś, lecz gdzie chcesz być?
A tak naprawdę to pytanie o to, KIM chcesz się stać. Widzisz to? KIM jesteś ma drastycznie większą wartość niż CO dajesz i robisz.
Żeby było jasne: każdy poziom jest dobry. Pod jednym warunkiem. Że taki poziom wartości Ci wystarczy.
Rozwijając swoje umiejętności możesz dojść do poziomu drugiego i żyć na dobrym poziomie.
Tyle, że gdy chcesz wejść wyżej, same umiejętności to za mało, bo one są łatwo zastępowalne – patrz AI.
Rozwijając umiejętności stoisz od pewnego momentu w miejscu. Jeśli to miejsce Ci pasuje, to niczego nie zmieniaj. Działa? Nie ruszać!
Ale co, gdy masz ambicje na większą wartość?
Wiem, jakie to uczucie, gdy klienci do mnie przychodzą i mówią: „Jesteś najlepszym copywriterem w Polsce”.
I że mogę żądać dowolnej stawki za swoje usługi.
Oczywiście to nie znaczy, że klient zapłaci milion za jedno moje zdanie. JESZCZE NIE. Ale to jest kierunek, w którym podążam.
Ha, jeśli pytasz „Czego się dowiem i nauczę z Psychostrategii?”, to już wiesz, gdzie jesteś?
To dobre miejsce, nie panikuj, może to wszystko, czego oczekujesz od życia i nie daj sobie wmówić, że coś z Tobą jest nie tak!
Tyle, że wiesz, że drogę do większej wartości otwiera dopiero pytanie… Wiesz jakie? Jak go nie mogę zadać za Ciebie. Nikt nie może.
Wiem jednak, gdzie znajdziesz odpowiedź
W Psychostrategii. Bo ona sprawia, że o wszystkim zaczynasz inaczej myśleć, a bez tego nie ma skoku wartości.
Ty się zmieniasz z każdą kolejną lekcją, bo zaczynasz inaczej patrzeć, myśleć i działać.
Tylko, że to jest zmiana, której Ty musisz chcieć, ja Ci jej nie wcisnę, gdy wolisz pozostać na niższych poziomach wartości.
Możesz więc dalej być dla klientów opcją na kiedyś i liczyć na to, że rynek nagle dozna olśnienia i zacznie Ci płacić za ładny uśmiech.
Albo wchodzisz w Psychostrategię i w końcu zaczynasz komunikować się tak, że ludzie płacą Ci za to KIM jesteś, a nie za liczbę godzin spędzonych na nauce i pracy.
Wchodzę w to i podnoszę swoją wartość >>
Albo pozostań tam, gdzie jesteś. Przynajmniej będziesz mieć więcej czasu na narzekanie, że czasy są ciężkie, nikt od Ciebie nie chce kupować i trzeba iść za tłumem.
Też spoko opcja, nie oceniam.


Leave a Comment