Dlaczego głęboki content sprzedaje szybciej niż fabryki treści AI?
Zauważyłem, że coraz więcej osób eliminuje to, co daje im największą przewagę w komunikacji marketingowej.
Jakby to było coś złego.
Mówię o czasie poświęcanym na tworzenie treści.
Fabryka treści kontra psychologia uwagi
Widzę pośpiech. Ludzie budują sobie fabryki treści, gdzie czas jest zbyt wysokim kosztem wytworzenia. Poświęcanie godzin na zadania, które AI wykonuje w sekundy, to czyste marnotrawstwo czasu.
Kryje się za tym pewne założenie, powszechnie przyjmowane, choć nie wiem, czy świadomie: Odbiorcy poświęcają treściom sekundy i nie zauważają nawet włożonego wysiłku.
I to prawda, tak się dzieje. Przelatują nad treściami jak F16 nad miastem i nie są w stanie przy tej prędkości dostrzec czegoś ważnego.
Chyba, że… No właśnie, co?
Chyba, że coś im wpadnie w oko, zatrzyma serce, wkurwi lub zaskoczy. Wtedy pilot odpala katapultę, porzuca samolot i ląduje na spadochronie.
Jeden silny argument zamiast masy słabych dowodów
Mógłbym teraz podać 10 argumentów za tym, że w biznesie lepiej jest skupić się na jednej głębszej treści niż 100 szybkozbywalnych.
Ale to by było to, do czego Cię zniechęcam – liczba ponad jakość.
Zresztą, tak to działa. Duża liczba argumentów daje wrażenie sensowności. I tak należy robić, gdy masz słabe argumenty.
Gdy masz silny argument, zestawienie go z innymi obniża jego siłę. Waga argumentów maleje wraz z ich rosnącą liczbą. Wtedy w kupie siła.
Tak to podsumował profesor Bogusław Wolniewicz: „Jak jest mnóstwo dowodów, to znaczy, że nie ma żadnego dobrego, to jest taka zasada.”
No więc, jaki jest mój argument?
Głęboki content drastycznie skraca cykl sprzedaży
Płytkie treści wymagają od Twojego klienta konsumpcji kilkunastu różnych materiałów, zanim Ci zaufa.
Jeden głęboki tekst potrafi domknąć cykl sprzedaży od razu.
Dowodzi Twoich kompetencji. Porusza kilka motywacji klienta na raz, działa wielowymiarowo.
A takiej treści nie stworzysz w sekundę. Jasne, AI Ci stworzy 🙂 Pięknego SLOPA, bez Twojego autorytetu.
Więc widzisz teraz, że pośpiech nie jest wskazany, chyba, że sprzedajesz gówno w sreberku. Wtedy trzeba działać szybko, zanim się klient zorientuje z czym ma do czynienia.
Jak przestać biegać z pustą taczką?
Ale tu możesz mi wyciągnąć kontrargument: Czas nie działa na moją korzyść, długie siedzenie nad treścią nie zawsze daje to, co chcę.
Dlatego potrzebujesz kogoś, kto poprowadzi Cię w tym za rękę. Kogoś, kto da Ci bezpieczne ramy, uwolni od zbędnych myśli i pokaże, jak iść na całość, a nie tylko biegać w kółko z pustą taczką.
Może to jest właśnie to, co obecnie nie daje Ci spokoju? Przełom. Faktyczna zmiana, a nie sprzątanie grobu.
Ja Ci mówię, sprawdź Psychowriting. Gdyby się okazało, że dalej marnujesz czas, masz 90 dni na zwrot – bez żadnych pytań.
KLIK: https://dynanet.pl/psychowriting2/
PS: To treść mojego newslettera, który wysyłam codziennie o 11:00.

Zapisz się, by otrzymać te wskazówki:
Pobierając materiały, wyrażam zgodę na otrzymywanie newslettera i informacji handlowych od Dynanet.pl Dariusz Puzyrkiewicz. Mogę cofnąć zgodę w każdej chwili. Dane będą przetwarzane do czasu cofnięcia zgody.


Zostaw komentarz