Psychostrategia: technika błędu przewidywania nagrody w treściach, które zmieniają czytelników w kupujących
Zdarzyło Ci się kiedyś odlecieć myślami?
Tak właśnie działa mechanizm, który prowadzi klientów do zakupu. Tak sprzedasz wszystko. Bo każdy ma ten mechanizm „odlatywania”.
Co się dzieje, gdy coś robisz, ale myślami jesteś gdzieś indziej?
Cóż, kontrolę przejęła dopamina i w Twojej głowie powstaje nowa rzeczywistość. I chociaż ta dopaminowa rzeczywistość nie ma nic wspólnego z faktami, to staje się dla Ciebie czymś realnym.
Doświadczasz nowej, innej rzeczywistości. To doświadczenie rodzi emocje i pragnienia.
Czujesz to, choć tego nie ma (jeszcze), ale odczucie mówi nam: CHCĘ TEGO!
Nagle coś, czego przed chwilą nie było staje się bardzo ważne.
Tak działa Haj Dopaminowy (HD)
Haj dopaminowy jest przeciwieństwem doświadczenia Tu i Teraz (TiT). Tu i Teraz (stan TiT) cieszymy się tym, co mamy i… bronimy tego jak lwy.
Haj dopaminowy (stan HD) to radość z tego, co możemy mieć i… pragnienie posiadania tego.
Dla Ciebie, jako osoby wpływającej na innych swoimi słowami największe znaczenie ma wyprowadzenie klienta ze stanu TiT do HD.
Mówiąc wprost: By przestał się cieszyć tym, co ma i zapragnął czegoś, czego nie ma. Twój klient jest albo w jednym stanie, albo w drugim. Co ciekawe, oba stany pomagają nam w sprzedaży.
Zasadniczo musimy klienta wyprowadzić z TiT do HD – OD tego, czego doświadcza DO tego, czego może doświadczać.
Kluczem jest antycypacja tej możliwości. On musi doświadczyć HD, by zapragnąć zakupu.
Zobacz, nie ma to nic wspólnego z przekonywaniem, co będzie dla niego lepsze. Gdy doświadcza TiT nie ma potrzeby chcieć niczego więcej! NIE CZUJE POTRZEBY i dlatego nie chce tego, co oferujesz.
A jak pisać do osoby, która nie czuje potrzeby?
Tu się pojawia DOPAMINACJA. Gdy nagle i niespodziewanie zaskoczysz go możliwością doświadczenia nowej, lepszej rzeczywistości, pojawia się HD! Nagle, niespodziewanie, z zaskoczenia. Nie dlatego, że tego potrzebuje, bo nie potrzebuje 🙂
I teraz mam nadzieję, że pojawia się w Twojej ślicznej główce jedno z dwóch pytań:
1. CZY jest możliwe wywołanie słowami stanu HD?
Albo:
2. JAK słowami wywołać stan HD?
Jakie pytanie Ty zadajesz człowiecze puchu marny, istoto przyziemna lub niebiańska?
No?
1 czy 2?
NIE MA ZNACZENIA!
W obu przypadkach na chwilę musisz sobie wyobrazić ten stan, by ocenić możliwość. Rozumiesz?
W obu przypadkach nagle dopuszczasz do siebie tę możliwość… I już nie jesteś w TiT, bo na chwilę wychodzisz z tego, co realne do tego, co możliwe.
Teraz wszystko się sprowadza do tego, by ten stan utrzymać. Czyli trzeba czymś nakarmić umysł na haju, wzmocnić go, dołożyć do ognia!
Ale jak podtrzymywać żar HD? Trzeba klienta oderwać od TiT. Przenieść jego uwagę z TiT na przyszłość, która może się wydarzyć.
Kiedyś przeczytałem jedno zdanie, które tłumaczy, co się dzieje z człowiekiem pod wpływem dopaminy:
„Zamiast zachwycać się pięknem kwiatu, który widzi, wyobraża sobie tylko jak wyglądałby w wazonie na kuchennym stole.”
Ten moment, gdy sobie to wyobraża, jak by to było i mu się to podoba, to stan HD! Wtedy nagle czuje, że chce tego. Inna sprawa, że gdy to już zrealizuje, straci zainteresowanie kwiatem w wazonie…
Dopamina zmusza zawsze do szukania czegoś więcej
Teraz kubeł zimnej wody. Pewnie wiesz, że w wielu kursach i poradnikach radzi się, by opisywać ból klienta?
„Czy masz już dość pustego ekranu i frustracji, że nie możesz napisać skutecznego tekstu?”
Już wiesz, że to wzmacnia klienta w TiT! Nie mówię, że to nie może działać, bo może przyjść moment, kiedy powie sobie DOŚĆ i wkurwiony zacznie coś zmieniać.
Ale to coś zupełnie innego niż DOPAMINACJA. Klient nie musi czuć bólu, by kupić nową wersję przyszłości! W rzeczywistości wywołanie bólu może go mocniej uwiązać w TiT i nie zmieni swojego stanu na HD!
Widzisz, że to igranie z ogniem?
DOPAMINACJA jest lepsza, bo zapominamy o TiT i pomagamy klientowi wyobrazić sobie jak wyglądałoby jego życie z tym, co opisujesz!
Czysta przyjemność.
PRAKTYKA
Twoim celem nie jest pokazanie korzyści z zakupu. Gdy piszesz tekst, tworzysz nowe wyobrażenie, jak nagle może wyglądać życie klienta z tym, co opisujesz.
Pamiętasz o tym, że klient ma coś poczuć? Ma zostać zaskoczony. Musi wystąpić błąd przewidywania nagrody. Czyli gdy spodziewa się czegoś konkretnego, Ty zamieniasz to na coś innego.
Bierzesz z jego życia sytuacje, które zazwyczaj się zdarzają i pokazujesz mu możliwość ich podmiany na lepsze. W ten sposób HD jest osadzony w konkretnej rzeczywistości klienta i jednocześnie ją przekracza!
Przykłady z życia marketera:
Po raz setny siadasz do pisania posta na SM, czując brak weny (TiT) i myślisz, że jedynym rozwiązaniem problemu będzie sprytny prompt.
A tu nagle: Przychodzi Ci do głowy genialny, przewrotny pomysł na treść, który czujesz, że natychmiast zaangażuje Twoich odbiorców i wywoła falę komentarzy i zapytań o Twoje produkty lub usługi (HD).
Piąty dzień czekasz na odpowiedź klienta na swoją ofertę i myślisz, że Twoja cena była za wysoka (TiT).
A tu nagle: Wyskakuje e-mail od klienta, który nie pyta rabat, tylko pisze z entuzjazmem, jak bardzo poruszyła go Twoja oferta i że chce dokładnie tego dla siebie (HD).
Analizujesz dane ze swojej kampanii i widzisz typowe, przeciętne wyniki mimo różnych prób ich poprawy (TiT).
A tu nagle: Zauważasz nagły wzrost sprzedaży po zastosowaniu psychostrategii, która początkowo nie wzbudziła Twojego entuzjazmu, ale otrzymała swoją szansę i teraz szokują Cię wyniki (HD).
Planujesz kolejny „zwykły” webinar, spodziewając się niskiej frekwencji mimo dużej liczby zapisów i kilku przypomnień mailowych (TiT).
A tu nagle: Czytasz o nowej strategii zaangażowania uczestników i widzisz w wyobraźni, jak przychodzi blikso 100%, czat zapełnia się pytaniami podekscytowanych klientów, podziękowaniami i większość uczestników korzysta z oferty (HD)!
Siedzisz od godziny nad nagłówkiem do landinga i mimo wykorzystania wszystkich znanych Ci szablonów i 10 promptów do AI nie pojawia się nic ekscytującego (TiT).
A tu nagle: Pod wpływem jednej myśli przychodzi Ci do głowy szalony, niestandardowy pomysł na nagłówek, który łamie znane Ci zasady, ale czujesz, że natychmiast przyciągnie uwagę i wzbudzi ciekawość, więc zaczynasz czuć niezwykłe podniecenie, spodziewając się zaskakujących rezultatów (HD).
Przygotowujesz prezentację dla klienta, opartą na faktach i korzyściach, ale czujesz, że czegoś tu brakuje, choć nie wiesz, czego (TiT).
A tu nagle: Pojawia się w Twojej głowie wizja tego, jak nagle zmieni się życie klienta i zaczynasz opisywać jego codzienne doświadczenia w nowej, lepszej wersji, na Twoich oczach układa Ci się cała historia i nie możesz się doczekać chwili, gdy opowiesz o tym klientowi (HD).
Testujesz kolejną wersję landinga, dodając elementy z różnych kursów, jednak masz ciągle wrażenie, że to nie to, co podekscytuje klienta (TiT).
A tu nagle: Widzisz w myślach szaloną wersję strony, która nie opowiada o produkcie, tylko natychmiast wprowadza klienta w stan ekscytacji z powodu wyobrażenia sobie tego, co się wydarzy po zakupie (HD).
Otrzymujesz od klienta niekompletny i powierzchowny brief, spodziewając się dużego nakładu pracy, by coś z tego wyciągnąć (TiT).
A tu nagle: W Twojej głowie pojawia się nagle wizja tekstu, która rozsadza brief i eksploduje pomysłami, i już wiesz, że wywoła ona „efekt wow” u zleceniodawcy i przyniesie mu dużo klientów i pieniędzy (HD).
Czy już widzisz, na czym to polega?
Zacznij to ćwiczyć od następnego tekstu. Niech DOPAMINACJA stanie się nowym kierunkiem dla Twoich treści.
Tylko żeby było jasne: Od razu Ci nie wyjdzie, musisz to ćwiczyć. Chyba, że przejdziesz psychotrening, które stworzy w Twojej głowie nowe ścieżki myślenia, po których nowe pomysły będą swobodnie się poruszać.
Takim treningiem jest Psychostrategia. Zamawiasz teraz i zaczynasz już dziś. KLIKNIJ I ZOBACZ >>

Zapisz się, by otrzymać te wskazówki:
Pobierając materiały, wyrażam zgodę na otrzymywanie newslettera i informacji handlowych od Dynanet.pl Dariusz Puzyrkiewicz. Mogę cofnąć zgodę w każdej chwili. Dane będą przetwarzane do czasu cofnięcia zgody.


Leave a Comment