Jak prawie natychmiast zwiększyć skuteczność Landing Page?

1. Skup się na celu, usuń rozpraszacze

Landing Page, to taka chwilówka marketingowa. Oczywiście z perspektywy klienta, bo dobra strona będzie pracowała bardzo długo.

Chodzi o to, że potencjalny klient daje Ci tylko chwilę na zainteresowanie go tym, co tam masz. Przegląda Twoją stronę w biegu, między kilkoma innymi aktywnościami.

Masz około 2 sekund na to, by przekonać go, że warto zostać. Więc usuń ze strony wszystko, co tylko zabiera uwagę i odciąga od tego, co najważniejsze. Dla klienta oczywiście.

Moja rada? Usuń wszystko, poza tymi 4 elementami:

2. Co masz dla mnie, kotku?

To nie gwałt, lecz flirt. Więc musisz być atrakcyjny dla swojego klienta, a nawet pociągający. Co więc mu obiecujesz?

Od pierwszej chwili, musi być jasne, co dajesz odwiedzającemu. Do ręki. Ale to musi być coś, czego ON CHCE!

Dam Ci od razu proste rozwiązanie, bo w tym się specjalizuję. Zadaj sobie tylko to pytanie:

Pytanie brzmi banalnie. Jeśli je zastosujesz, oczyścisz swoją stronę tak, że pozostanie na niej tylko, czego klient już pragnie.

3. Co mi to da?

Jeśli Twój klient czegoś chce lub pragnie, ma swój powód. Więc zadaj sobie pytanie – dlaczego na tym mu zależy?

To Ci pomoże odwołać się do głębszych potrzeb klienta. A one są bardzo silne. Silniejsze niż Twój najlepszy marketing! Więc nie zatrzymuj się na tym, co powierzchowne, porusz klienta od wewnątrz.

Jeśli więc teraz myślisz, jak stworzyć nagłówek, który odpowiada na te dwa pytania – „Co masz dla mnie i co mi to da?”, to jesteś na dobrej drodze do ulepszenia Landing Page.

Ale teraz proszę uważnie mnie posłuchaj. Twórz obrazy, zamiast mówienia wprost. To nie gwałt, lecz flirt. Niech sobie klient zacznie wyobrażać!

Taki przykład, co widzisz?

„Wieczorem usunąłem ze swojej strony wszystko, poza 3 zdaniami. Rano miałem już 4 nowe zamówienia. Też chcesz tak?”

4. Co mi przeszkadza w osiągnięciu celu?

Nie, nie chodzi o edukację, lecz o eliminację.

Jest jakiś powód, dla którego Twój klient nie ma tego, co chce. Na przykład nie chudnie, bo uwielbia słodycze, a one niwelują wszystkie skutki diet i ćwiczeń. I ten klient wie, że dopóki sobie nie poradzi ze słodyczami, żadna dieta ani ćwiczenia mu nie pomogą!

Zadaj sobie pytanie, czy to, co proponujesz klientowi działa mimo problemu albo może go rozwiązuje? Jeśli tak, pod nagłówkiem dodaj przykładowo takie zdanie:

„Działa nawet wtedy, gdy podjadasz słodycze!”

5. Czy znajdę na to czas?

Helloł, to chyba najważniejsze pytanie. Pomyśl o sobie, ile rzeczy chcesz i pragniesz, a ile faktycznie robisz? Co Ci przeszkadza najbardziej? Stawiam whisky, że brak czasu.

I klient, który trafia na Twoją cudowną Landing Page ma tak samo. Chciałby wszystko, ale nie ma czasu na wszystko. Jest ogromna przepaść między tym, co by chciał, a może, bo wisi nad nim ten bat zegarowy. To dlatego spada uczestnictwo w webinarach. Ludzie się zapisują, bo chcą, ale potem „nie mają” na to czasu.
 
Tu masz dwie możliwości rozwiązania tegoż problemu:

Pierwsza, ta bardzo szybka, to zmień tak zwany Lead Magnet, czyli to, co dajesz na stronie. Zamiast 1,5 godziny nagrania video, daj na przykład jednostronicowy plik PDF z checklistą – może być z tego webinaru!. Na to każdy zainteresowany znajdzie czas.

A drugie rozwiązanie?

Musisz pokazać, że „musi to mieć” i to natychmiast, a każda chwila zwłoki coraz więcej go kosztuje. Tego już tak szybko nie zrobisz, bo wymaga przemyślenia i wykonania pewniej pracy. No sorry, nie wszystko da się zrobić w 5 minut!

Jak to zrobić dowiesz się na jednym z bezpłatnych szkoleń z serii ClikWords >>

Darek Puzyrkiewicz
Nazywam się Darek Puzyrkiewicz i jestem Copywriterem. Chętnie opowiem Ci więcej o copywritingu. Chcesz dowiedzieć się, jak zwiększyć sprzedaż (nie tylko w Internecie!)? Zacznij czytać mój nietypowy newsletter, a dowiesz się dużo więcej, niż z oficjalnych artykułów >>> KLIKNIJ TU i dołącz do nas >>>
Podobne artykuły
komentarze 2

Napisz swój komentarz

Wpisz treść komentarza:

Twoje imię*
Strona internetowa