facebook_pixel

10 przykazań copywritera

    Gdy piszesz tekst, który ma przekonać klienta do zakupu Twojego produktu, to na pewno zastanawiasz się, co mu powiedzieć by sprzedać tę rzecz. Jest wiele porad na temat copywritingu, ale ja chcę Ci dziś pokazać coś prostego.

    To Ci pomoże w stworzeniu skutecznego tekstu.

    Jeżeli Twój tekst nie sprzedaje, to na pewno czegoś mu brakuje. Czego?

    Oto moje 10 przykazań copywritera:

    1. Nie zabieraj się za pisanie tekstu dopóki nie dowiesz się kim jest docelowy klient i dlaczego miałby być zainteresowany tą ofertą.

    2. Najpierw przyciągnij uwagę klienta, a dopiero potem sprzedawaj.

    3. Skup się na tym, co chce klient, a nie Ty.

    4. Powiedz, co konkretnie sprzedajesz i co dokładnie klient otrzyma po zakupie.

    5. Nie oszukuj, pisz prawdę, ale podaj ją w atrakcyjny dla klienta sposób.

    6. Nie wymyślaj korzyści! Odkryj je w faktach na temat produktu oraz w problemach i pragnieniach klienta.

    7. Udowodnij każde swoje twierdzenie by klient uwierzył w Twoje obietnice.

    8. Zademonstruj rezultaty, jakie przynosi Twój produkt i jeśli to możliwe pokaż ludzi, którzy je osiągnęli.

    9. Przekonaj, że to wyjątkowa okazja, która lada chwila na zawsze przeminie.

    10. Pamiętaj, że ostatecznym celem Twoich działań jest sprzedaż, a nie robienie wrażenia na kliencie.

    Które z tych przykazań sprawia Ci największą trudność?

    Liczba komentarzy: 14

    1. Pingback: SEM Prasówka #2 · Prasówka · WebSEM

    2. rookie
      27 października 2010 z 00:41

      Dla mnie najtrudniejsze jest chyba 6. przykazanie. Korzyści są albo tak oczywiste, że „nie warto” o tym pisać – po produkt jest powszechny i dobrze wszystkim znany. Albo cechy trudno przekształcić w korzyści.
      Dzięki za zwięzłe wskazówki.

    3. Darek Puzyrkiewicz
      28 października 2010 z 13:22

      @tomek: Tak, pisać i wyciągać wnioski z obserwacji efektów, a nie tylko pisać i powtarzać stare błędy 🙂

      @rookie: 6 najtrudniejsze? Hm.. to esencja oferty 🙂 I niestety większość piszących zniewolona jest przez mit „nie pisz o cechach lecz o korzyściach”, który wyrządza więcej szkody niż daje pożytku.

    4. Michał Witkowski
      29 października 2010 z 19:06

      Jaki jest dowód na to, że jest to świetny blog o copywritingu?

      Prosty, musiałem się dosłownie ODERWAĆ od monitora, bo nie mogłem przestać czytać kolejnych wpisów. To jest dowód na to, że jest to świetny i profesjonalny blog.

      Będę tu zaglądał częściej jestem przekonany, że wiele się od Ciebie nauczę.

      Pozdrawiam

    5. Jonatan
      6 stycznia 2011 z 17:37

      Mógłbyś Darku wyjaśnić szerzej ten mit: “nie pisz o cechach lecz o korzyściach”, bo dotychczas spotkałem się z odwrotną sytuacją: żeby skupić się głównie na korzyściach, a cechy potraktować na końcu jako dodatek, żeby nie być gołosłownym. Pozdrawiam

    6. Monstar
      16 stycznia 2011 z 00:18

      Joanata, Cechy bądź korzyści?

      Ceha jest korzyścią – Korzyść jest cechą, i własnie tą wartość, powinieneś wyodrębnić w należyty sposób, by cecha nabrała korzyści dla Ciebie, a przede wszystkim dla klienta.
      Cecha jest główną rzeczą, o której trzeba wspominać.
      Wiele jest typów ludzi, dlatego też pisząc o cechach, piszesz do ludzi rozsądnych, natomiast pisząc o korzyściach, piszesz do ludzi nie tyle co, mniej rozsądnych, lecz osobników, którzy potrzebują danego produktu w szybszym tempie, bądź naprawdę nie zwracają szczegółowo uwagi na prawdy tkwiące w produkcie.
      Mógłbym też rozpisać precyzyjniej grono osobników, jak i reakcję na temat odbioru danej wartości przez poszczególną „Wartość”, że tak się wyraże. Lecz wtenczas zajełoby mi to naprawdę sporo czasu, jak i miejsca na blogu, a nie chce rozpisywać się więcej, ponieważ zatrzymałoby to, klientów przed skorzystaniem z oferty właściciela Strony, co mógłoby też, spowodować rozmyślenie się, w poszczególnych przypadkach. Prawda Darku?:)

    7. Monstar
      16 stycznia 2011 z 21:06

      A no popatrz, nie zwróciłem uwagi na to, iż nie posiadasz żadnej oferty.
      Szczerze mówiąc, dziwi mnie to trochę,
      ponieważ pozycję w google masz,
      Umiejętności, z tego co widze również posiadasz, dlaczego też nie otworzysz własnej działalności?: )

    8. Monstar
      18 stycznia 2011 z 00:40

      Odnośnie strony Twej, czemu ją tak strasznie muuli.. podczas przechodzenia z zakładki na zakładkę, jak i również samego wczytywania, czyżbyś dał 100 wczytań, zanim strona się otworzy?
      Może to tak zdobywasz pozycję co?:>

    9. kameleon
      11 lutego 2011 z 20:51

      Bardzo ciekawe artykuły, z ciekawościa czytam i opanowuje 🙂 Copywriter coraz bardziej mi sie podoba 🙂
      Pozdrawiam
      Kameleon

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail pozostanie ukryty
    Wymagane pola są oznaczone *